Przedstępstwo

Wiało, wiało i mnie potargało. Wiatr porwał kawałeczki mnie rozwiewając w ten sposób wszelkie wątpliwości. To co zostało siedzi sobie gdzieś obok, beznamiętnie obserwując. Przyglądam się na przykład zainteresowaniu jakim się cieszą dwie rzeczy które wystawiłem na sprzedaż. Kupiłem je kilka miesięcy temu aby zrobić sobie dobrze, od tamtej pory użyłem ich może raz, aż tyle miałem wolnego czasu. Chyba wchodzę w etap, kiedy lepiej sobie sprawiać pożyteczne prezenty. Płyty nigdy nieprzesłuchane piętrzą się na półce, z plecaka wystaje przeczytana do połowy książka. Bezsens, bezruch, bezwład. I tak sobie myślę, że chyba niedługo wyzeruję licznik. Może ktoś już to przewidział, jakiś Bóg, Los, czy inny Yoda, zsyłając na mnie ponownie to skurwysyńskie zatwardzenie. Zostałem ukarany z wyprzedzeniem.

Dodaj komentarz