Siedem butelek wypełnionych muchami

Osiem zapałek, za to siedem zielonych butelek. Rozrzuconych niedbale po polu, na którym wyrośnie wkrótce kukurydza. Chciałbym być tym, który je porozrzucał, przynajmniej niekiedy. Dziwię się ludziom niezmiernie, i od tego zdziwienia bywa mi niedobrze. Najwyraźniej nie potrafią już samodzielnie ani pierdolić głupot, ani niczego ugotować. Ech, w dodatku ten deszcz… Bajka muzyczna „O wielorybie i osie” sama się nasunęła do uszu. Tak więc wracam, przynajmniej chwilowo, do tradycji pisania przy akompaniamencie.