Wysmarkałem się we wczorajszy dzień, po czym zmiąłem go i niedbale wyrzuciłem do kosza. Nie spojrzałem nawet czy trafiłem. Czasem po prostu nie ma innego wyjścia, czasem tak trzeba. I choć tak nie wolno, to powoli.
Wysmarkałem się we wczorajszy dzień, po czym zmiąłem go i niedbale wyrzuciłem do kosza. Nie spojrzałem nawet czy trafiłem. Czasem po prostu nie ma innego wyjścia, czasem tak trzeba. I choć tak nie wolno, to powoli.