Hotel hobbies

Jak nie zgryz, to kształt nosa. Piwo rumieńcem na twarzy. Że lekki alkohol hohoho, ale ja jestem lekki i nie bardzo wychodzi mi bratanie się. Myślę o tym, że już niedługo wrócę do domu i wypiję kawę taką jaką lubię.

Ze snu te

Przed wyjazdem jak na ścięcie muszę zanotować, że drzewo iglaste wyglądało jak zasnute dymem. Oprócz? Niekiedy prześladuje mnie twarz jednej takiej. Zwłaszcza wczoraj wyglądała zza prawie każdych okularów. Jak nie spojrzenie, to zgryz. Czemu nie może nawiedzać mnie w ten sposób ta pierwsza z pierwszych? Czemu nigdy nie robi tego obecna?

Retrowizja X

Zanim przepadnę w czasie ciężarówkowym, zanim skazany zostanę na nerwowe przebywanie w towarzystwie osób znacznie mocniej ode mnie stąpających po ziemi (za to dzięki temu niżej się wznoszących), będę uczył się uspokajać. Czerpać radość i ukojenie z rzeczy tak samo jak ja nieskomplikowanych i naiwnych. W końcu jak można stać się kimś innym spędzając młodość na placu zabaw złamanych serc? Tak więc z zachwytem od paru dni pławię się w retrowizji, w której telefony stacjonarne mają słuchawki na kablach, przed połączeniem się z siecią słychać charakterystyczny świergot telefonicznego modemu, zbuntowani nastolatkowie i komputerowi maniacy zafascynowani UFO wyglądają jakby przed chwilą wyszli z próby Alice In Chains, a kobiety najczęściej ubierają się w jeansy albo eleganckie dwuczęściowe kostiumy.