Foldery

Przypomniałem sobie. Na przystanku chciało mi się wymiotować. Czułem się, jakby zamknięto mnie w szklanym sześcianie, którego wszystkie ściany były ekranami dotykowymi. A każdy z nich zawalony był folderami, których zawartość w jakiś sposób mnie dotyczyła. Moje życie zbyt często przybiera formę „kopiuj/wklej”. „Usuń”. „Wyczyść historię”. „Przeciągnij”. Duszę się powtarzalnością.

Dodaj komentarz