Wysoka odporność na niewiadomoco. Syn łuska bób, nie ma z nami Boba. Przed rzeczywistością chroni mnie/nas zagwózdka: jak upchać wszystkie te płyty których nie mam kiedy posłuchać do 4gigowego leciwego Ipoda? Wysoka odporność na środki usypiające, po prostu zasypiam zanim zdążę o nich pomyśleć. Nie do pomyślenia kiedyś by było. Średnia odporność na jeszcze jedną żonę. Niska odporność na hotelowe pokoje. Tak więc…