Dadi

Potrafię jakoś dogadać się z ojcem w kwestiach zawodowych (głównie dlatego, że jestem skłonny do kompromisów i sporo mogę pomieścić w dupie), za to cała reszta leży i kwiczy. I inaczej już chyba nie będzie. Mierżą mnie jego czyny i słowa, cały on mnie mierzi. A wiesz, że wystarczyłoby po prostu te kilka lat temu zabronić wchodzić psu do domu? Wtedy na prawdę WSZYSTKO wyglądałoby inaczej.

Dodaj komentarz