Kieszonkowe słońce

W lodówce świeci księżyc który rozpala chłodzące się kieszonkowe słońce.

Kwiaty budzą się do życia w żołądku. Kiedyś chciałem mieć taką koszulę jak Nick, niestety miałem tylko jakieś niewyjściowe czerwone gówno. Nie przeszkadzało mi to w śpiewaniu do luster których pełno było w naszym mieszkaniu. Z jakichś przyczyn najwięcej ich było w przedpokoju. Czekałem aż któreś pęknie, ale w tym czasie nic nie chciało się solidaryzować z moim sercem. Z tego co pamiętam chyba wtedy zatrzymano mnie na trochę dłużej w liceum. Boże, jakież to wszystko jest nadal aktualne. Choć szkoły dawno już za mną, a klasy jak mi brakowało, tak nadal brakuje.

Dodaj komentarz