Spotykalibyśmy się na moście. Skoro przez miasteczko przepływa kawałek rzeki, to i jakiś most też powienien się znaleźć. Gdybym musiał uciekać z miasta, to miałbym co za sobą palić. Ale raczej bym został, a nocą, wsłuchany w dalekie świsty lokomotyw, zastanawiałbym się, jak by to było, gdybym był tam, gdzie jestem teraz.