puf

Spotykalibyśmy się na moście. Skoro przez miasteczko przepływa kawałek rzeki, to i jakiś most też powienien się znaleźć. Gdybym musiał uciekać z miasta, to miałbym co za sobą palić. Ale raczej bym został, a nocą, wsłuchany w dalekie świsty lokomotyw, zastanawiałbym się, jak by to było, gdybym był tam, gdzie jestem teraz.

Umysłowe ślimaki

Druga kawa na czczo jest moim szampanem zwycięstwa. Tylko nad kim? A może pojednania? Tylko z kim? Mam wrażenie, że większość wojen w swoim życiu prowadziłem sam ze sobą. Bez związku w sumie, bez związków, z nimi…

…szszszszszszszsz…

…powinienem mieszkać w małym miasteczku. Powinienem siedzieć gdzieś teraz w krzakach nad rzeką. Z plecaka wyjąłbym wiśniówkę i poczęstowałbym nią brunetkę, która siedziałaby obok mnie. Brunetki są łagodniejsze i bardziej uczuciowe, przynajmniej coś mi tak mówi. Pociągałbym większe łyki, więc upiłbym się trochę bardziej od niej. Kątem oka przyglądałbym się żółtym postaciom przemykającym pomiędzy drzewami. A z uszu nie wychodziłyby mi umysłowe ślimaki.

Kieszonkowe słońce

W lodówce świeci księżyc który rozpala chłodzące się kieszonkowe słońce.

Kwiaty budzą się do życia w żołądku. Kiedyś chciałem mieć taką koszulę jak Nick, niestety miałem tylko jakieś niewyjściowe czerwone gówno. Nie przeszkadzało mi to w śpiewaniu do luster których pełno było w naszym mieszkaniu. Z jakichś przyczyn najwięcej ich było w przedpokoju. Czekałem aż któreś pęknie, ale w tym czasie nic nie chciało się solidaryzować z moim sercem. Z tego co pamiętam chyba wtedy zatrzymano mnie na trochę dłużej w liceum. Boże, jakież to wszystko jest nadal aktualne. Choć szkoły dawno już za mną, a klasy jak mi brakowało, tak nadal brakuje.

bugi men

Życie składa się z podobnych wydarzeń i twarzy. Kobiety znane tylko mi widuję wszędzie. Żuk, który trzydzieści lat temu nauczył mnie dokładnie sprawdzać zawartość butów przed ich nakładaniem na stopy, dziś przeistoczył się w pająka lądującego nocą na klawiaturze laptopa.

Zaklę

Moje klucze wypływają na powierzchnię Sekwany. Coraz mniej magii, nie używaj magi. Być może brak many uwarunkowany jest niedostatkiem money. Niekiedy czary przeciskają się przez uszy, problem polega jednak na tym, że gdyby te były młodsze, przepływ byłby znacznie swobodniejszy.

Fala mi

Jem owoce. Zapomniałem już jak smakują owoce. Piję wodę z cytryną i herbatę. Zapomniałem już jak smakuje woda z cytryną i herbata. Gotuję. Zapomniałem już jak się gotuje. Myję podłogę. Zapomniałem już jak się myje podłogę. Ubieram błękitny t-shirt. Zapomniałem już że istnieją inne barwy poza służbową czernią. Wychodzę na spacer z rodziną. Zapomniałem już… Okres słomianego owdowienia sprzyja ochujeniu. Ale to już poza mną. Zaatakowałem dno od spodu. Pierwsza tęga transmisja z okolic tężni. Zapomniałem też o tych gwieździstych glissandach, ale właśnie sobie przypominam.

pelemele

Czytam pamiętnik Patricka Batemana. Jest niesmaczny i przerażający, ale w jakiś sposób też pokrzepiający – nie jest jeszcze ze mną tak źle, o wiele dziwniejsi klienci mijają nas na co dzień na ulicy.

Biorąc przykład z brata alkoholika przedawkowałem, zanurkowałem, odbiłem się od dna i… czekam na to, co będzie dalej. Radio oko zamknięte, niebawem pierwsza transmisja rozgłośni Rivendell. Jest dobrze, tylko serce jakoś dziwnie przemieszcza się w piersi.

Zmiana playlisty w Ipodzie na bardziej jesienną, niezależnie od kalendarza. Jesień wskazana.

A tę panią kocham miłością nieodwzajemnioną, zupełnie nie zwracając uwagi na jej niewyjściową (choć nie na tym zdjęciu) fryzurę.