rurza

Odpierdolcie się wszyscy od mojej róży! Co tak wytrzeszczacie gały? Faceta z kwiatkiem nie widzieliście?! Aha, rozumiem, że jak niby niesie ten kwiatek do domu, to najprawdopodobniej nawywijał coś wcześniej i to tak na przeprosiny. Albo w myślach przeglądacie teraz kalendarz zastanawiając się: dzieńkobietmatkibabciurodzinyimieniny… To mój kwiat, poza tym i tak nie działa. Miało być zupełnie inaczej. Kwiaty to nie różdżki, ten przynajmniej na pewno nią nie jest. Przyglądam mu się uważnie i zastanawiam się, czy to aby nie pióro flaminga. Takie tam rozkminy wesołego romka. Co przypomniało mi o tym, że wesołe romki najczęściej smutno kończą.

Dodaj komentarz