egzo

21 października wypożyczyłem z biblioteki dwie książki. Parę dni później mój syn wypożyczył mi jeszcze jedną, jak powiedział – na poprawę nastroju. Do dzisiaj przeczytałem może z dziesięć stron jednej z nich. Jeżeli jesteśmy przy poprawie nastroju, to chyba z tydzień temu zacząłem oglądać „Rybkę zwaną Wandą”. Na dzień dzisiejszy zostało mi jeszcze jakieś 40 minut filmu. Tak więc się to toczy, nie biorąc jeńców. Ale. Mam zamiar odprawić egzorcyzm. Przeczytam te książki. Jakoś.

Dodaj komentarz