Lnem się liniej, na przystanku stań się.
Ach, ach, jadę, jadę, do lutnika, do lutnika.
Zadziwiające, jak bardzo chce się grać, gdy jej nie ma.
Lnem się liniej, na przystanku stań się.
Ach, ach, jadę, jadę, do lutnika, do lutnika.
Zadziwiające, jak bardzo chce się grać, gdy jej nie ma.