ta woda spada trójkątami
czyli że można rysować trójkąty na serwetce
i zakochać się przy tym?
siedząc nad plackiem?
nad rumem-martini-ginem?
w tamtym barze tego nie nalewali. w tamtym barze był jeden stół bilardowy. w tamtym barze była sieć pod sufitem i na ścianach.
maskująca, a może rybacka?
był kawałek rzeki, ale złowić w niej można było co najwyżej kawałek szkła.
rysowałem te trójkąty gdzie popadnie i faktycznie zakochałem się w sposób harcerski.
Diane, wiesz co z tego wszystkiego pozostało?
nocne wzywanie w trudnych chwilach, tylko tyle i aż tyle.