będę chodził do tyłu i mówił od tyłu
rzeczy nie nazywał po imieniu tylko w swoim własnym języku
będę chodził do tyłu i mówił od tyłu
rzeczy nie nazywał po imieniu tylko w swoim własnym języku
być może jesteś gdzieś tam i mi się przyglądasz teraz już wiesz kim jestem
Obżarstwo w oberży na obrzeżach rubieży. Olej kokosowy sprawi, że nie utyjemy i będziemy zdrowsi. Brak snu sprawi, że będziemy z tego wszystkiego wiedzieć jeszcze mniej. Ale przynajmniej będziemy mieli wymówkę… Ale zaraz, zaraz. Przecież dziś słodycze. Nie sprecyzowano w jakiej formie, może być dożylnie, w płynie… Jak inaczej zapalać słońca? A żeby było śmieszniej, to ledwo wyprowadzono cios w żołądek, a chmury na horyzoncie zaczęły się przerzedzać. Prześwity umysłowe zalepiam serialowym hamburgerem.
niemyślżeniewemniedrzemie
Wieje. Mój własny Twin Peaks w postaci dwóch drzew szumi mi mi mi nad głownią. Pika klapa u śmietnika. A w dali światła. Latarń, samochodów, domów. Tam musi mieszkać sporo szczęśliwych ludzi. I sporo nieszczęśliwych. Niektórzy być może w tym momencie umierają, inni uprawiają seks. Tam.
hmmm
Brązowe zasłony w brązowym pokoju, brązowy korek w przedpokoju. Duża, o wiele za duża lampa, która przyjęła wiele strzałów z bańki. Nic się nie działo, a było tyle do opisywania. W przeciwieństwie. Nic nie robiliśmy i widzieliśmy się codziennie, a usta się nam nie zamykały. W przeciwieństwie.
len
leń
letarg
Lecter Hannibal
Les Claypool
le szu szu
lewatywa
(ło) lelele Makuma, Makumba, Makumba ska
Lestat Wampir
Led Zeppelin
Leroy (Merlin)
leszcz
leszczyna
leszcze niespokojne
Leszek piesek
Let there be rock
le hmmm
ale że to ja w tym mieście rozwiązuję te tajemnice wiesz ? przystań na chwilę lata lecą lata trwają latarnie morskie
płynne
niepłynnie nie płyną
wpław
płonne płoną
w pław
Niewiele wiedząc i robiąc. Sporo niemyśląc. Smuci ten szarolód. Smucą nieużyte prezenty. Jednym zasilę bibliotekę, drugi wymienię na prezent dla wujka z kości, nie z krwi. Przypomniałem sobie ostatnio o tym, że wódka żołądkowa jest dobra. Przypomniałem sobie ostatnio o tym, że techniczny thrash metal też jest dobry.
Zamknąć za sobą drzwi. Zjechać po nich plecami. Usiąść na podłodze i oprzeć się o nie. Otworzyć butelkę. By się przydało.
Czasami przyśni się takie coś, że ma się ochotę wysłać za sobą prywatnego detektywa. Tak na wszelki wypadek.