del.

Wszystko jak przez mgłę. Albo przez rozgrzane powietrze. Skóra parzy, to idealne okoliczności dla sprężynowych reverbów i analogowych delay’ów. Myślę… Właściwie to nie myślę. Coś się działo, coś się dzieje, coś się będzie dziać. Za jakiś czas i tak nie będzie się o tym pamiętać. Czy dzisiaj pamięta ktoś, że Chris Cornell odebrał sobie nie tak dawno życie? Albo o jakimś zamachu, ale nie tym aktualnym, tylko tak ze trzy kolejki wstecz? Dzieje się w ogóle coś istotnego? W telewizji podczas obiadu miga mi kabaret Paranienormalni. Wyłączam, jedzenie przestaje smakować. To się musi niedługo skończyć. Czeka nas wielki reset.

Dodaj komentarz