Odrę Ró

Myślałem, że dłużej mnie nie było. Zabrnąłem. Ten sam co zwykle zjazd z autostrady tym razem oznaczony był jakoś inaczej. Głowy bypass. Ale, ale, ale, cóż, cóż, cóż, trzeba gdzieś zniknąć, by pojawić się w innym miejscu. Pierwszych razów sporo, pierwsze zeznania na komisariacie, pierwsze zbuków wąchanie. Takie tam odstępstwa od odrętwienia.

Dodaj komentarz