O dż

Kątem oka można dostrzec niewiele, a zwłaszcza stojąc przed lustrem, więc niech ta pani nie pierdoli. A ja kątem oka zauważyłem liście, które próbują się dostać do mojego biura-magazynu-pracowni-samotni. Cudownie. Niech nadejdzie. Czuję ją w natchnieniu, od którego nie mogę spać, dzięki któremu nie pozostawiam śladów na zakurzonej podłodze. Cudnie. Wykonałem dziś trochę niewiarygodnych czynności, byłem chwilę w okolicach które przypomniały mi o nie tak odległych czasach, kiedy to nie miałem tego wszystkiego na głowie, teraz… Lata 90 mode on i idę. Do domu. Na nogach.

Dodaj komentarz