Marchewkowym kolorem z nosa podkreślam rok który upłynął, rok zdziwnienia. Znowu zdziwnione rzeczy niekiedy, a czasem wręcz na kogo wypadnie na tego bęc. Bardzo ważne sprawy zawodowe w toku, ale to nieistotne, nie idę jutro do pracy z powodu nagrywania gitar na coś, co być może urodzi się po Nowym Roku, kompletnie takim samym jak ten Stary.