Z obolałym kręgosłupem, z obłędem w oczach, z niechęcią i z niesmakiem, ale zakończyłem ostatnie zlecenie tego sezonu. Kto wie, może nawet w ogóle ostatnie zlecenie w historii tej firmy? Może tak być, bo mam dość. Tego kręgosłupa, obłędu w oczach, niechęci i niesmaku. Potrzebuję zmian, Boże, nawet nie masz pojęcia jak bardzo. Na horyzoncie pojawia się pewna możliwość… Oczywiście boję się, jak to ja przecież, ale spróbuję. Za długo tkwię w tym syfie do którego zwyczajnie się nie nadaję. Jeżeli nic się nie zmieni, oszaleję. Dlatego zmień się, zaklinam cię, zmień się życiu!