szu

Przeważnie zamykam okna. Okolica w której mieszkam przestała być przyjazna uszom. Budują co prawda z innej strony, nie mam tam okien. Ruchliwej ulicy też nie zainstalowano w pobliżu. Za to są te muzealne magazyny. Z jednej strony błogosławieństwo, bo nic mi przed nosem nie wzniosą. Z drugiej – całodobowy szum konserwacyjny. Zamykam okna. Podobnie jak z tymi niepożądanymi rozmowami. Jestem porządny, bywam raczej. Szumu nie dopuszczam, ani tego, ani obecności. Przynajmniej się staram.

Dodaj komentarz