daleko

W końcu. Po tylu latach wahania się udało. Inne morze. Inny księżyc na innym niebie. Inne gwiazdy, których jeszcze nie widziałem. W ogóle wszystko inne, łącznie ze mną. Kaleczę w stu językach na raz i nie wstydzę się chodzić bez koszulki. Pierwszy raz od jakichś dwudziestu lat jestem też opalony. Czasem trzeba widocznie.

2 myśli na temat “daleko

Dodaj komentarz