Są uśmiechy, których nie widać, a czuć. Są też takie, które w podobnych okolicznościach przekazałyby tylko politowanie. Którędy żyć? Zawsze dwutorowo… Muszę lecieć, więc usiądę na suficie, to najlepszy pas startowy. Trzeba tylko uważać na krążące pod nim łodzie podwodne. A najchętniej zanurkowałbym dziś ku krześle i w towarzystwie opuszczonych rolet spędziłbym w nim cały dzień.