To śmieszne uczucie, gdy wstajesz rano, a twoje dłonie nie mogą sobie poradzić z otwarciem nowej butelki wody mineralnej. Nacinasz zakrętkę nożem, ale nadal nie dajesz rady. Poddajesz się, nalewasz kranówę. Choć mówią, że można ją pić, jakoś nie chcesz w to wierzyć. A więc lekarstwo popijasz syfem. Kładziesz się jeszcze, choć boli cię kręgosłup. Śmieszne uczucie. Haha.