Popistacjowy ból paznokcia. Nocą drżące kadłuby podsufitowych łodzi podwodnych. Mama miała rację kupując mi na urodziny ciśnieniomierz. Na następne dostanę balkonik, albo może od razu łopatę. Pan doktor każe przyjść szczęśliwego trzynastego z zainstalowanym zbożowym kręgiem na potylicy. Pani dyrektor każe zarobić mniej. A ja… Odbiję się niedługo z pełnegoprzysiadu, uniosę się w oparach waty cukrowej i zawisnę na jakiś czas, obojętne już mi czy głową w dół, czy w górę.