maj-B

Wolałem jak wiało, tak łatwo się wyłączałem. Nie dochodziły mnie odgłosy tysiąca otyłych podchmieleńców i pomimo tego, że nie byłem sam, to jednak trochę byłem – sam na sam ze swoimi myślami. Szumy przyrodnicze, cóż za wspaniała bariera. Na doznania wzrokowe chyba robię się za stary, wykazuję kapitalną obojętność zasadową. Od kilku minut trwa sobota i nie jestem już pewien, czy to dom, czy też cała miejscowość ożyła. W każdym razie wolałem jak było cicho.

3 myśli na temat “maj-B

  1. Fajne, takie wakacyjne 🙂
    Czyżbyś dobił już do czterdziestki? Chodzi o tą obojętność zasadową 😀
    Jest taki dowcip o dwudziestolatkach, trzydziestolatkach i czterdziestolatkach właśnie – każda kolejna dekada daje coraz większą obojętność wzrokową :3

    Polubione przez 1 osoba

Dodaj komentarz