Mam ochotę nakrzyczeć na kabinę prysznicową. I na wiecznie opadającą w niej półkę na kosmetyki. Na zmywarkę do naczyń i na moje ubranie. Na te wszystkie rzeczy, do których obsługi powinny istnieć jakieś przyciski.
Mam ochotę nakrzyczeć na kabinę prysznicową. I na wiecznie opadającą w niej półkę na kosmetyki. Na zmywarkę do naczyń i na moje ubranie. Na te wszystkie rzeczy, do których obsługi powinny istnieć jakieś przyciski.