stim

Najlepszą parę tworzę z parą. Zaokrągla krawędzie, koi, otulony nią czuję się bezpiecznie. Aż się nie chce wyjść z kabiny. Gdybym miał wodoodporny laptop, pisałbym już tylko stąd.

łada samara

Umieranie zaczyna się już w szkolnej ławce. Kolega przesiada się do kogoś innego, ty zmieniasz szkołę. Słońce coraz częściej świeci pod ziemią. Któregoś dnia nie docierasz na jakiegoś spotkanie, ktoś wymazuje słowa zaadresowane do ciebie. Rozpływasz się w poczekalni.

tra tata

Nadal nic nie wiem. Ale mógłbym być tragarzem. Bloki w słońcu są przepiękne. Klatki schodowe są elastyczne, więc nie pierdolcie mi panowie od transportu, że się nie da. Wszystko się da. Chodzi o odpowiednie stężenie. Mogę to robić do końca życia mojego kręgosłupa.

dłuuuuuu

Nie jest dobrze mieć u kogoś dług wdzięczności. Nie jestem z tych, co to gdy trzeba pomóc chowają głowę w piasek, nie mają czasu, za to mają kolkę, muszą znieść z kimś fortepian po schodach, albo wstępują do Legii Cudzoziemskiej. Odnoszę jednak wrażenie, że niektórzy przyzwyczaili się do tego, że ja mam czas zawsze. Owszem, mam nie do końca normalną pracę, której w tych nie do końca normalnych czasach nie ma aż tak wiele, ale nawet gdy nie pracuję nie oznacza to, że jestem luźny. Nigdy nie jestem wyluzowany, zawsze spięty. Wcale nie w gotowości, raczej odrętwiały.