Zabiłbym śmiechem siebie z przyszłości, jakby zaczął nawijać o tych wszystkich niedokończonych książkach, o tym, że trudno się spotkać mieszkając kilka bloków od siebie, że można usnąć w połowie płyty. Zabiłbym śmiechem.
Zabiłbym śmiechem siebie z przyszłości, jakby zaczął nawijać o tych wszystkich niedokończonych książkach, o tym, że trudno się spotkać mieszkając kilka bloków od siebie, że można usnąć w połowie płyty. Zabiłbym śmiechem.
SKS
PolubieniePolubienie