spam

Przeróżne spamy otrzymywałem, ale żadnemu do tej pory nie udało się wywołać uśmiechu na mojej twarzy. A proponowano mi, jak pewnie większości użytkowników internetu, m.in. przedłużenie penisa, adopcję ludzi i zwierząt, lukratywne inwestycje i żarliwe prośby o pożyczkę. Ekaterina (E-Katerina?) napisał do mnie w te słowa:

Dobry dzień.
Po pierwsze, chcę opowiedzieć o sobie, jestem Ekaterina, lat 33.
Coś o mnie.
Od kilku lat pracuję jako menadżer w salonie samochodowym.
W weekendy, a czasem w dni powszednie chodzę na siłownię.
Prawdopodobnie byłeś zaskoczony, gdy znalazłeś mój list w swojej
poczcie.
Piszę do Ciebie, ponieważ nie mogę znaleźć miłości w moim kraju i
postanowiłem wyjść poza niego.
Mam wielką nadzieję, że mi odpowiesz i będziemy dalej się lepiej
poznawać.
Mam nadzieję, że spodobał Ci się mój krótki list i odpowiesz mi.
Ekaterina pochodzi z innego kraju.

Przepiękne. Ten „dobry dzień” zwłaszcza. Albo to „w weekendy, a czasem w dni powszednie chodzę na siłownię” – brakuje jeszcze „bo bardzo ją lubię”, jak u internetowego mistrza składania noworocznych życzeń. I „Mogę być dla ciebie lepszy” w temacie wiadomości. I ostatnie zdanie. Dołączono nawet zdjęcie, ale go tu nie umieszczę, bo byłoby to wysoce nieeleganckie. Pewnie gdzieś sobie ta pani żyje i nawet przez myśl jej nie przejdzie, że jest Ekateriną.

Jedna myśl na temat “spam

Dodaj komentarz