sierp

Czym jeszcze może mnie zaskoczyć rozgrzany asfalt? Czy dostrzegę coś więcej w rozświetlonym miastem wieczornym niebie? W zasadzie, to nie wiem czy mi na tym zależy. Stare książki wracają na półki, poza mną niech nie zmienia się nic. Nie pozwolę sobie zrobić rewizji osobistej, nie mam nic do oclenia, nic do ocalenia. Nie staram się niczego przemycić, nie przemywam, nie przemawiam, nie ubarwiam, stara farba całkowicie odpadła z wysłużonych okiennic. Niczego nie pamiętam, potrafię sięgnąć pamięcią najwyżej dobę wstecz, więc nie przyznam się, bo nie mam do czego. Po prostu jak zawsze wyjdę w ten żar i jak zawsze wrócę. Nienaruszony.

Dodaj komentarz