pierwsze razy

Pierwszy raz znalazłem jadalnego grzyba, a nawet cztery. Prawdziwki (potwierdziło nam to dwóch grzybiarzy). W każdym razie żyjemy po zjedzeniu.

Pierwszy raz rodzinny grill na trzeźwo z mojej strony. („No co ty? Przegrałeś losowanie? Nie możecie tu zostawić auta?”). Pierwszy raz to ja odwożę żonę do domu, przyglądam się jej jak dobrze się bawi, przyglądam się innym, wcale nie jest mi z tym źle.

Pierwszy raz tak długo tylko z synem.

Pierwszy raz po opaleniźnie skóra schodzi mi dosłownie zewsząd, nawet z uszu i z nosa.

Pierwszy raz będę kosił trawnik, ale to dopiero jutro, jak już nie będzie takiej wilgoci.

Pierwszy raz od dawien dawna myślę tylko o przyjemnych rzeczach.

2 myśli na temat “pierwsze razy

Dodaj komentarz