Ubiorę się w liście. To kamuflaż. Nie dostrzeże mnie to, co nocą wyląduje na pustym szkolnym boisku. Nikt nie poświęci mi drzewa, chociaż mam własne mosty. Od wczoraj kicham umysłem. Stan baśniowy dla dorosłych.
Ubiorę się w liście. To kamuflaż. Nie dostrzeże mnie to, co nocą wyląduje na pustym szkolnym boisku. Nikt nie poświęci mi drzewa, chociaż mam własne mosty. Od wczoraj kicham umysłem. Stan baśniowy dla dorosłych.