Diane,

mam w głowie długi list. Gdy przyjdzie pora wsadzę go do niebieskiej butelki i wybiorę sobie jakiś most, z którego upuszczę ją do rzeki. Albo złożę go tyle razy, aby zmieścił się do pudełka po zapałkach które okleję czarnym gafrem, po czym zakopię je po jakimś charakterystycznym karmieniem na rozstaju dróg.

Dodaj komentarz