Jestem gdzieś zapisany. Na taśmach, gdzieś po środku niczego. Nie na stronach wyrwanych życiu, nie w szumie muszli. Pustkowie, pustynia, pustostan. Opuszczona stacja benzynowa, windą dwieście pięter w dół, schowek na miotły. Co jakiś czas ktoś próbuje przekonwertować mnie na nośnik cyfrowy, udaje się w tym celu do owego schowka, wyprasza stamtąd zamieszkującego schowek Mariusza Maxa Kolonko, odnajduje interesującą go kasetę i zabiera ją do laboratorium. Ale nigdy mu się nie udaje. Konwersja niemożliwa, urządzenia niekompatybilne, zapis niemożliwy, odczyt co najwyżej. Jedyne co się kilka razy udało, to przekonwerterowanie, ale nie o to chodziło w tym eksperymencie.
wszystko przez to, że mrugasz podczas konwertowania. wszystko przez to.
PolubieniePolubione przez 1 osoba
🙂
PolubieniePolubienie