smu

Czasami łapię go, chwytam literalnie za kołnierz i próbuję utrzymać go tutaj jak najdłużej. I ogarnia mnie wielki smutek, bo czuję, że będzie ze mną tylko na jakiś czas. Zawsze w końcu znika, tak jak te wszystkie piękne chwile. Gdzieś w deszczu na czyimś policzku. Czy wszyscy wariaci tak mają?

Dodaj komentarz