windows 95

Mieć otwarty umysł… Nie, to nie jest wcale takie fajne jakby się to mogło wydawać. Wyobraźcie sobie dom z mnóstwem uchylonych okien. Wszędzie przeciąg. Łopoczące firanki, zdmuchiwane z biurka notatki, strącane z parapetów doniczki, powybijane trzaskaniem szyby… Fajnie? Mam tak przez większą część życia. Bardzo rzadko przestaje (przestaję?) wiać.

3 myśli na temat “windows 95

Dodaj komentarz