Prawie wszedłem wczoraj pod samochód. Bo kaptur na głowie, słuchawki w uszach, noc niemalże nieprzespana. Dało mi to do myślenia i wiem w czym jest problem: za mało czasu poświęcam sobie. To znaczy sporo o sobie myślę, tylko chyba w niewłaściwy i szkodliwy sposób. Więc od teraz nastąpi tu w sposobie myślenia drobna zmiana. Zamierzam się też częściej obdarowywać. Impuls – proszę bardzo. Moim gitarom też należy się jakiś mikołaj.
ała! ludzie są mięksi od samochodów. mogło boleć. czyżby gitary miały otrzymać Ciebie od mikołaja?
PolubieniePolubione przez 1 osoba