lód

Po jakimś roku używania nowej (wówczas) lodówki dotarło do mnie, że ona generuje lód. W sensie nie ten osadzający się na ściankach zamrażalnika. I nie ten do zrobienia na przykład w woreczkach. Po wybraniu odpowiedniej funkcji w magiczny sposób kostki lodu same wpadają do szklanki, czemu w trakcie procesu towarzyszy intymne podświetlenie naczynia. Cóż za wspaniały wynalazek! Lepszy niż cały internet, wszystkie urządzenia smart, botoks i diety pudełkowe razem wzięte! Co prawda nie ma jeszcze dziesiątej rano, ale gdzieś na świecie z pewnością jest już wieczór, więc poświęcę się w imię nauki i przeprowadzę test.

7 myśli na temat “lód

  1. Co za nowa forma co ucina tekst. Nie klika się to w nawiasie nie klika aaaauuu

    Zupełnie nie rozumiałem po co by mi była kostkarka do lodu czy jak tam, ale teraz no tak, rum gin whisky.
    No to zdrowych, cyk!

    Polubienie

    1. No właśnie wkurza mnie ta nowa forma, miało być lepiej i ładniej, a wyszło jak zwykle, już nie robią takich form jak kiedyś. Pewnie coś tam można pozmieniać, ale ja się tak na tym znam jak na wszystkim innym. Mam teraz trochę czasu, to będę grzebał. Mam czas całego świata!

      Zdrowych, cyk!

      Polubienie

Dodaj komentarz