Tuż przed snem moim zamkniętym oczom ukazują się skąpane w krwawym świetle piramidy. Przekroczywszy barierę śnię o czarownicy szukającej czegoś w kominie, o zdjęciach przyjaciółki wykonanych ręką nieprzyjaciela, wreszcie o tym, jak odziany tylko w ręcznik krzątam się przy jakiejś równie skąpo ubranej kobiecie, sytuacja ma miejsce rzecz jasna w pracy. Hmmm, może przedwcześnie podjąłem decyzję o przerwaniu terapii? Tralala, tralala…
A może to jest droga do szaleństwa, które rumieńcoŵ dodaje? 😉
PolubieniePolubione przez 1 osoba