Wiosną której nie ma (niewiosną) budzą się we mnie nowe osobowości.
Autysta, który na wieść o dwudniowym kawalerskim wyjeździe znajomego z pracy wpada w panikę, ma kaca z wyprzedzeniem, szuka u siebie objawów nie pozwalających mu wziąć udziału w wypadzie.
Artysta, któremu nagle wyrasta broda i który zaraz stworzy coś wiekopomnego, już za chwilę, za momencik, jak tylko narąbie drew za domem.
Przemysław Babiarz.
Głowa rodziny o matematycznych ustach.
Nie czas na nudę. Wygląda na to, że nuda tu nie zagląda.