Idzie se człowiek do pracy i potyka się o sztukę. W dodatku taką, która jakby mu z życia została wyjęta. Bo ten człowiek ma już od lat swój wewnętrzny budzik ustawiony na 6:30, głównie z powodu dziecka. A śmietnik ma w głowie.

Idzie se człowiek do pracy i potyka się o sztukę. W dodatku taką, która jakby mu z życia została wyjęta. Bo ten człowiek ma już od lat swój wewnętrzny budzik ustawiony na 6:30, głównie z powodu dziecka. A śmietnik ma w głowie.

ciekawe, co autor mógł mieć na myśli
PolubieniePolubienie