Idealnie nierówne, bezpiecznie przytępione. Nie zacieśniające się, pozwalające złapać oddech. Po środku strach na wróble – ja. Ja? Na wróble jedynie? Właściwie dlaczego tak się mówi, jest przecież tyle innych gatunków ptaków, podejrzewam że jeszcze bardziej szkodliwych i dokuczliwych. Czemu mam więc przeganiać tylko te najmniejsze? Powinienem być nowoczesnym strachem, takim z płonącymi oczami, emitującym ultra i infradźwięki. Powinienem.
Jak byłam małą dziewczynką- byłam strachem na wróble w ogródku u dziadka. Złapany wróbel lądował w moich łapkach… Potem odlatywał, ale już nie wracał.
Na szpaki dostawałam od dziadka procę 🙂
PolubieniePolubione przez 1 osoba
Wiatrówka jest chyba jeszcze lepszym rozwiązaniem ;).
PolubieniePolubione przez 1 osoba
Ode mnie????
PolubieniePolubienie
Od procy. Z Tobą może jedynie bazooka mogłaby się równać ;).
PolubieniePolubione przez 1 osoba