kręgi

Idealnie nierówne, bezpiecznie przytępione. Nie zacieśniające się, pozwalające złapać oddech. Po środku strach na wróble – ja. Ja? Na wróble jedynie? Właściwie dlaczego tak się mówi, jest przecież tyle innych gatunków ptaków, podejrzewam że jeszcze bardziej szkodliwych i dokuczliwych. Czemu mam więc przeganiać tylko te najmniejsze? Powinienem być nowoczesnym strachem, takim z płonącymi oczami, emitującym ultra i infradźwięki. Powinienem.

4 myśli na temat “kręgi

  1. Jak byłam małą dziewczynką- byłam strachem na wróble w ogródku u dziadka. Złapany wróbel lądował w moich łapkach… Potem odlatywał, ale już nie wracał.
    Na szpaki dostawałam od dziadka procę 🙂

    Polubione przez 1 osoba

Dodaj komentarz