dante

Z pewnością nie jestem sam. Na całym świecie musi być wielu facetów, którzy robią w tym momencie mniej więcej to samo co ja. Jest noc, jeszcze nie jej środek , ale jest już na tyle późno, że możemy mieć problem z zaśnięciem. Jesteśmy ubrani w porozciągane bluzy deathmetalowych zespołów, w których nie wypada nam chodzić na codzień. Skończyliśmy właśnie oglądać film, co do którego nie mieliśmy specjalnych oczekiwań. Ot, kolejny sequel, który powinien w nas obudzić dawnych nas, zarazem nabijając kabzy twórcom. Problem w tym, że… Właściwie nie problem. Zobaczyliśmy siebie. Podstarzałych bohaterów, utytych, z przerzedzonymi fryzurami, ujrzeliśmy nas. Towarzyszyli nam przez jakiś czas, który właśnie dobiegł końca. Będziemy jeszcze trochę zdani na siebie, aż… Powinno to być niepokojące, ale w jakiś sposób nie jest. Nie wiem jak reszta tych facetów, ale ja jestem z tym pogodzony.

Dodaj komentarz