sun

Ale już niedługo. Uwielbiam ten przejściowy okres. Odżywam, zbliża się jesień. Jeszcze jej dobrze nie widać, ale tak usilnie wypatruję, że chwilami dostrzegam. Albo sam siebie trochę oszukuję, co mi w niczym nie przeszkadza. Wakacje powoli przechodzą do historii, wraz z nimi wszystko to, co mnie w nich irytuje. Dopiero teraz się uspokajam, jak zwykle nie wtedy, gdy by wypadało. Nigdy z prądem.

4 myśli na temat “sun

Dodaj komentarz