trochę

Odżywiam się pierwszymi spadającymi z drzew liśćmi. To jeszcze nie to oczywiście, te opadają pewnie przez panujące temperatury, ale już jest jakiś przedsmak tego, z czego będę już niedługo czerpał garściami. Nabierał w obie dłonie i dorzucał do tego rozgrzanego dziwnego silnika. I przetrwam jakoś kolejny rok. I tylko trochę żal uciekających słów, nut… Chyba że?

3 myśli na temat “trochę

Dodaj komentarz