Zimny półmetek, ochłodzenie stosunków mami obietnicą jesieni. Odczuwam ból fantomowy w miejscu cięć uzbieranych przez lata. Pod wpływem impulsu – ciach! i jakoś to będzie, reszta sama się ułoży, można bez tego żyć. I, co w tym wszystkim najlepsze, jest to prawda. Tylko jestem tym już tak bardzo zmęczony, tym dochodzeniem do siebie… Pozwolisz, że się przysiądę, że chwilę tu pobędę? Od upadku z rowera chodzenie sprawia mi trudność, cały czas mam wrażenie, że zaraz się przewrócę. Schodzę po schodach i bach! widzę się jak lecę, ale krótki to lot, na łeb, na szyję, zatrzymuję się na dole, zawsze na dole, jak ciężko zmusić płuca do zaczerpnięcia tchu, jak trudno jest wstać. I znowu pierwsze chwiejne kroki, aż do następnego lotu.
Miesiąc: Sierpień 2023
dystrans
w szlak im iść gdzie szlag chybił niejednokrotnie
w ślad za nimi myśli tego starszego odganiane celnie stawianymi krokami
ani chybi przyprawa odegra swoją rolę