taniec

Wytłumaczyłaś swoim tańcem całe moje zdziwienie sobą. Wytańczyłaś odpowiedzi na te wszystkie dziwne pytania. Dlaczego czasem widzę zatopione w chodniku ledowe przyciski. Czemu uparcie wywołuję u siebie katar. Skąd te nocne przebudzenia i poranne pobudki. Stało się jasne, oświeciłaś mnie. Stoję więc w blasku który od ciebie bije i… nie tańczę. No właśnie.

2 myśli na temat “taniec

Dodaj komentarz