odwrót

Przy wtórze kościelnych organów odwracam się od lustra i staję przed szybą. Wilgotną, choć za oknem nie pada, czasami tylko mój wzrok napotyka spadające liście, co niezmiennie mnie cieszy. A może jest na odwrót? Może odwracam się od okna i niemalże wpadam na lustro? Smugi na szkle świadczą o tym, że prawdopodobnie właśnie jestem w trakcie sprzątania. Nic nowego. Potykam się o tabletkę i wypijam uspokajającą kawę. Nic nowego.

2 myśli na temat “odwrót

Dodaj komentarz