Przy wtórze kościelnych organów odwracam się od lustra i staję przed szybą. Wilgotną, choć za oknem nie pada, czasami tylko mój wzrok napotyka spadające liście, co niezmiennie mnie cieszy. A może jest na odwrót? Może odwracam się od okna i niemalże wpadam na lustro? Smugi na szkle świadczą o tym, że prawdopodobnie właśnie jestem w trakcie sprzątania. Nic nowego. Potykam się o tabletkę i wypijam uspokajającą kawę. Nic nowego.
Ty tam w łazience nie siedź i nie pisz, tylko sprzątaj 🙂
Ja mam wolne. Głowa mnie boli. Ale na kawę mam ochotę i idę wypić na tarasie!
Miłego dnia!!!
PolubieniePolubione przez 1 osoba
Posprzątałem zanim napisałem ;).
Ja nie mam wolnego. Głowa nie boli, za to kark owszem. Kawę właśnie zamawiam. Tak się to toczy ;).
Miłego!
PolubieniePolubione przez 1 osoba