Diane, mam złe przeczucie. Tak normalnie, bez dramatyzowania. I nie jest to wina pogody. Coś mi mówi, że jest zbyt dobrze, że parę razy miałem za dużo szczęścia i że wyczerpałem jego limit. Stanie się coś niedobrego. Mam nadzieję, że przytrafi się to tylko mi.